Spory budowlane wymagają dużej elastyczności, doświadczenia procesowego i umiejętności przyjęcia perspektywy biznesowej obu stron.
➡️ Po 7 latach procesu Sąd I instancji wydał wyrok całkowicie niekorzystny na rzecz naszego Klienta, zasądzając od niego kilka milionów złotych wraz z odsetkami.
➡️ W wyniku apelacji Sąd II instancji w 2025 roku obniżył tę kwotę niemal o połowę, ale czas działał na niekorzyść – odsetki narosły do wartości przewyższającej sam dług.
Wyrok Sądu Apelacyjnego był już prawomocny. Nasz Klient nie zgadzał się z nim i rozważał złożenie skargi kasacyjnej. Problem? Sama opłata od tej skargi przekraczała 100 tys. zł, a ryzyko natychmiastowej egzekucji mogło doprowadzić do utraty płynności i uniemożliwić dalszą walkę.
Co zrobiliśmy? ⬇️
1️⃣ Zaproponowaliśmy złożenie wniosku o wstrzymanie wykonalności prawomocnego wyroku.
2️⃣ Opracowaliśmy argumentację, pokazując, że egzekucja doprowadzi do niepowetowanej szkody.
3️⃣ Co najważniejsze – przekonaliśmy Sąd Apelacyjny.
✅ Egzekucja została wstrzymana, a Klient zyskał czas i przestrzeń, by spokojnie rozważyć skargę kasacyjną i dalszą strategię procesową. Wieloletnie procesy to nie tylko roszczenie główne, ale i odsetki, które mogą przewyższyć dług. Należy zatem pamiętać, że nawet przy prawomocnym wyroku przedsiębiorca ma narzędzia, by chronić płynność. Odpowiednia argumentacja i szybkie działanie mogą zatrzymać egzekucję i dać czas na kolejne kroki.
Sprawę prowadził Partner Maciek Domagała i radca prawny Kacper Wosiak.